Po "Bieszczadzkich aniołach" powstała druga moja księga bieszczadzka "Nowe Bieszczady". Dziwne były koleje jej losu. Znalazł się w niej też czasem, ale raczej rzadko, wiersz "niebieszczadzki", ale powstały w Bieszczadach. Dla mnie ważny. To poetycki zapis z ostatnich lat odwiedzania i podglądania tej uroczej krainy. I mimo że do szczytów górskich już trochę mi dalej, ze względu na wiek, który jest coraz bardziej podeszły, to do ludzi Bieszczad i ich dramatów znacznie mi bliżej. Bo w Bieszczadach wszytsko jest ważne. I Tarnica, i drugi człowiek, i gałązka buczyny. Pochylam się tu też z troską nas każdą gałązką, bo one są tylko moje na ten krótki, ale wyjątkowy czas. Wiedziałem, że "Nowe Bieszczady" muszą powstać, bo jakże o jednym skrzydle latać nad Bieszczadami? A teraz mam dwa skrzydła - "Bieszczadzkie anioły" i "Nowe Bieszczady" I latać się chce! Poleć ze mną i Ty, mój Czytelniku kochany! Zapraszam - Adam Ziemianin